Fragmenty z depeszy KAI z dnia 19 września 2026r.
Biskup Robert Barron z diecezji Winona-Rochester w stanie Minnesota wystąpił 17 września w programie EWTN „The World Over with Raymond Arroyo”. W obszernym wywiadzie odniósł się m.in. do nowego dokumentu watykańskiego wydanego z okazji 60. rocznicy deklaracji Soboru Watykańskiego II Nostra aetate, kwestii ewangelizacji i prozelityzmu, a także swojego zaangażowania w sprawy wolności religijnej.
Dialog międzyreligijny nie zastępuje ewangelizacji
Mówiąc o watykańskim dokumencie, który przestrzega przed „obronnym okopywaniem się” i jednostronnym prozelityzmem, hierarcha zwrócił uwagę na potrzebę rozróżnienia między agresywnym narzucaniem wiary a jej autentycznym przepowiadaniem. „W pewnym sensie chciałbym, żebyśmy zrezygnowali ze słowa «prozelityzm», ponieważ jest ono obecnie używane na wiele różnych sposobów” – powiedział.
Biskup wspomniał swą rozmowę z papieżem Franciszkiem podczas wizyty ad limina. Jak relacjonował, Ojciec Święty określał prozelityzm jako „uciążliwą ewangelizację”, opartą na zastraszaniu i dominacji. Hierarcha opowiedział się jednocześnie za pełnym szacunku dialogiem międzyreligijnym, podkreślając, że nie oznacza on rezygnacji z głoszenia orędzia chrześcijańskiego. „Jesteśmy naprawdę dobrzy w podkreślaniu, jak życzliwi, pełni szacunku i tolerancyjni powinniśmy być. To wspaniałe i całkowicie się z tym zgadzam. Ale głosimy też Jezusa – w przyjazny sposób, w sposób niebudzący grozy” – zaznaczył.
Zdaniem bpa Barrona dokumenty kościelne powinny mocniej akcentować wymiar misyjny Kościoła. „Kościół nie jest klubem dyskusyjnym. … Jesteśmy tutaj, aby głosić Słowo Boże w miłości. To prawda w miłości. Ale na Boga, to jest prawda i myślę, że oczywiście warto to podkreślić” – powiedział.
„Empatia nie znajduje się na szczycie hierarchii wartości”
W końcowej części rozmowy hierarcha mówił o współczesnej kulturze i znaczeniu empatii. Nawiązał do swojego niedawnego artykułu, w którym analizował ograniczenia empatii, gdy zostaje ona uznana za nadrzędną wartość w życiu społecznym i kościelnym. „Empatia to dobra rzecz – współodczuwanie z kimś innym. … Istnieje jednak hierarchia wartości, a empatia nie znajduje się na jej szczycie. Na szczycie tej hierarchii dla chrześcijanina musi znajdować się miłość” – wyjaśnił.
Odwołując się do rozumienia miłości u św. Tomasza z Akwinu jako pragnienia dobra drugiego człowieka, biskup podkreślił, że chrześcijańska miłość nie może być sprowadzona do respektowania czyichś uczuć. „Kochać nie oznacza respektować czyjeś uczucia; kochać oznacza pragnąć dobra dla drugiego człowieka. … Nie mówimy: «Bóg jest empatią»; mówimy: «Bóg jest miłością»” – powiedział.