Jan Paweł II niesłusznie oskarżany i oceniany

Dyskusja o Janie Pawle II powinna opierać się na faktach, rzetelności i uwzględnieniu kontekstu historycznego, a nie na emocjach i uproszczeniach medialnych – twierdzi ks. prof. Robert Nęcek z UPJPII w Krakowie. Zaznacza, iż nie ma dowodów, aby abp Karol Wojtyła jako metropolita krakowski, w latach 1962-1978 tuszował przypadki wykorzystywania seksualnego przez duchownych osób małoletnich.

Ks. prof. Nęcek twierdzi, że współczesna dyskusja o Janie Pawle II i Karolu Wojtyle jest często oparta bardziej na emocjach niż na rzetelnej analizie faktów. Według niego w licznych wypowiedziach medialnych uproszczono informacje dotyczące rzekomego tuszowania przypadków pedofilii, przez co pominięto kontekst historyczny i obowiązujące wówczas przepisy. Podkreśla, że działania abp. Wojtyły jako metropolity krakowskiego należy oceniać według prawa i świadomości społecznej z tamtych czasów. Wskazuje, że w niektórych przypadkach księża oskarżeni o przestępstwa byli karani lub odsuwani od pracy duszpasterskiej, a decyzje podejmowano zgodnie z ówczesnym prawem kanonicznym.

Ks. Prof. Nęcek przypomina, że jako papież Jan Paweł II zlecił w 1997 r. kardynałowi Josephowi Ratzingerowi przygotowanie podstaw do stworzenia prawa w zakresie ochrony małoletnich, by w roku 2001 ogłosić cały zestaw norm zawartych w motu proprio „Sacramentorum sanctitatis tutela”.

Kilka słów od proboszcza. Dwukrotnie w moim kapłańskim życiu miałem okazję przerwać pracę duszpasterską i poświęcić czas na studia sprecjalistyczne. W pierwszym przypadku moim nauczycielem w jaki sposób poruszać się po bibliotece, wybierać i konsultować książki był amerykański kapucyn ojciec William Henn. W drugim przypadku wiele lat później miałem okazję korzystać z pokaźnych księgozbiorów w Wenecji. Żeby powstała poważna praca naukowa, trzeba wiele godzin studiów, czytania, konsultacji różnych źródeł. Nie da się opisać prawdy jeśli nie weryfikujemy faktów. Ponieważ w mediach w Polsce pojawiło się wiele oskarżeń wobec kardynała Karola Wojtyły a później papieża Jana Pawła II, postanowiono zbadać te rewelacje. Pytanie czy takie wyniki będą zadawalające dla tych, którzy postawili tezę a jeśli fakty jej przeczą to tym gorzej dla faktów. Łatwo jest oskarżać trudniej przyznać się do błędu.